Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bibliofilka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bibliofilka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 lipca 2014

"Książki z nieznanej półki" #4

    Tim Davys - "Amberville"

Bohaterami tej zaskakującej, metaforycznej powieści są.... zwierzęta - pluszaki. Pewnego dnia do mieszkania Erica Niedźwiedzia wpada jego dawny szef, gangster Nicholas Gołąb. Nakazuje ustosunkowanemu Ericowi odnaleźć Listę Śmierci: spis pluszaków, które mają zostać zlikwidowane, i wykreślić swoje nazwisko. Inaczej zginie Emma Królik, ukochana żona Erica. Niedźwiedź z grupą starych przyjaciół - Wroną, Wężem i Gazelą - usiłuje wykonać zadanie... Pomysłowa bajka szybko przeradza się w fascynującą i okrutną przypowieść o tym, co słuszne i niewłaściwe, o Złu, Dobru, Bogu i pokrętnej ludzkiej naturze.

Autor ukrywa się pod pseudonimem Tim Davys. Domyśliłam się (nie było to zbyt trudne), że pisze w języku szwedzkim, ponieważ z tego języka przekładał tłumacz. I tyle. Nie wiadomo o nim nic więcej. Można szukać, ale znajdzie się tylko informację, że oprócz tej powieści napisał jeszcze jedną.

Jeśli chodzi o bohaterów to byłam zaskoczona (trochę mało powiedziane), gdy nagle wplecione zostały ich opisy, ponieważ okazało się, że są to pluszaki. Takie, jakie wielu z nas miało w domu w dzieciństwie: wypełnione watą, z plastikowym nosem i wytwarzane w fabrykach. Dla mnie pomysłowym było, żeby nazwiska były gatunkami zwierząt. Wtedy można łatwiej sobie wyobrazić z kim mamy do czynienia nawet bez opisu.

"Krwiobieg życia [...] sprawia, że ciągle się powtarzamy, stajemy się przewidywalni i dzięki temu władzy łatwiej nami manipulować."

Główni bohaterowie to: Eric Niedźwiedź, Sam Gazela, Tom-Tom Wrona i Marek Wąż. Ten pierwszy jak dla mnie był trochę stłamszony (może to niezbyt odpowiednie słowo) przez swoją żonę. Wykonywał każde jej polecenie i rozwodził się na tym jak to on ją kocha. Nie spodobał mi się zbytnio. Kolejny z bandy, czyli Sam to sadystyczna męska prostytutka na dodatek uzależniony od leków. Muszę przyznać, że nie był najgorszy, a nawet jeden z lepszych bohaterów tej książki. Może trochę tchórz, ale wybaczam mu to. Następny to Tom-Tom Wrona. Gdy Eric przyszedł prosić go o pomoc ten siedział w domu handlowym w dziale szycia i zajmował się układaniem igieł według wielkości oczek. To niezbyt dobre zajęcie dla kogoś kto potrafi podnieść morsa i rzucić nim przez długość pomieszczenia, ale cóż... On najbardziej zaskarbił sobie u mnie sympatię. Może czasami był trochę głupawy i nieporadny, ale polubiłam go. Nawet nie do końca wiem za co. Ostatni i niewątpliwie ze skomplikowaną osobowością, czyli Marek Wąż. Jak te gady mają w zwyczaju jest przebiegły, sprytny i inteligentny. Na każdą sprawę patrzy przez pryzmat swojej korzyści. Nie było łatwo przekonać go do uczestnictwa w akcji, ale podstępem się udało.

"- Co to jest zło? [...]
- Coś, co powoduje ból w sercu. [...] Zło to coś, co powoduje ból w sercu, w środku. Ten, kto chce dla ciebie źle, sprawia, że jest ci smutno, a im bardziej jesteś smutny, tym więcej zła jest w tym, kto chce zadać ci ból."

Fabułę, która momentami była dla mnie nudna jak flaki z olejem, urozmaicały pojedyncze wstawki w postaci podobnej rozdziałom. Swoje myśli i spostrzeżenia przekazywali tam drugoplanowi bohaterowie. Były tam więc opinie m. in. Emmy Królik, twórcy Listy Śmierci oraz Teddy'ego Niedźwiedzia. Właśnie części poświęcone temu ostatniemu wydawały mi się najciekawsze. Poznajemy w nich dzieciństwo bliźniaków (Erica i Teddy'ego), a także jego myśli na temat Dobra i Zła.

"Zło nie jest możliwe bez dobra. Zło szuka równowagi, szuka symetrii. Zło ma charakter społeczny, istnieje tylko w relacjach przeciwstawnych. Dobro jest samowystarczalne. Nie potrzebuje nikogo ani niczego. Mogę być dobry ja sam, bez żadnego towarzystwa. Ale by dowieść zła, muszę mieć przeciwnika."

Polecam tę książkę tylko jako czytadło w chłodne wieczory. Dla mnie nie było to jakieś spektakularne dzieło chociaż pomysł był niebanalny. Otrzymuje taką ocenę, a nie inną za te wspomniane wcześniej wstawki, trochę rozwinięcia akcji pod koniec powieści i niektóre wartościowe cytaty.

"Jesteśmy zmuszeni żyć tak intensywnie jak tylko możemy [...], ponieważ nasze dni są policzone. A jednocześnie żyjemy ostrożnie, bo nasze życie po tym życiu zdaje się zależeć od tego, co robimy tu i teraz."

"Każdy sposób jest dobry oprócz tych złych."

~~Bibliofilka


CZYTASZ=KOMENTUJESZ! :)

sobota, 21 czerwca 2014

"Kilka słów o..." #4

  Tajemnicze TBR




Jestem bibliofilką. Przyznaję się do tego bez bicia. A u mnie na dodatek połączone jest to z miłością do kupowania książek. Jak tylko znajdę się w pobliżu księgarni, zaraz muszę do niej wejść, a najlepiej coś kupić. W tamtym momencie nie zwracam uwagi na to, że w domu mam kilkadziesiąt, nieprzeczytanych jeszcze, powieści. Wyzwanie "Z półki" trochę poprawiło sytuację, ale to nie zmienia faktu, że nigdy nie wiem za jaką książkę zabrać się jako pierwszą.

Na #TBR, czyli To Be Read natknęłam się na TYM blogu. Po przeczytaniu TEGO postu pomyślałam: "Czemu nie spróbować? Nie ma dużo do zrobienia, a sam pomysł też wydaje się całkiem niezły."

Ale co to w ogóle jest to TBR? To sposób na wybranie książki do przeczytania spośród kilku lub kilkudziesięciu innych za pomocą losowania. Wystarczy jakiś słoik, kubek czy po prostu niewielki pojemnik, a w nim karteczki z autorem i tytułem każdej nieprzeczytanej książki lub tej czekającej na ponowne przeczytanie.

Trochę minęło między postanowieniem a wykonaniem. Raz nie miałam pojemnika, innym razem czasu, a jeszcze później po prostu o tym zapomniałam. Ale jak widać na zdjęciach wreszcie znalazłam chwilę i oto jest. Teraz nie mam problemu ze zdecydowaniem się, którą książkę przeczytać jako pierwszą. Z tego rozwiązania korzystałam dopiero 3 razy, ale jestem pewna, że będzie więcej takich okazji.

Stosujecie #TBR? A może macie własne, podobne, autorskie pomysły? Podzielcie się z nami nimi :)

Bibliofilka ^.^